WSTĘP

Wstęp do wydania I

Do pracy nad tą książką zainspirowała mnie obserwacja, że większość publikacji z zakresu humanistyki zawiera bardzo mało materiałów wizualnych lub nie zawiera ich wcale. Dotyczy to także dziedzin bardzo „wizualnych”, takich jak historia sztuki. Publikacje naukowe zawierające dużą ilość materiału wizualnego są nieliczne, ponadto ich warstwa wizualna zazwyczaj znacząco odbiega poziomem od warstwy tekstu. Prezentacje i postery są zdecydowanie liczniej reprezentowane, choć w kwestii jakości wizualnej sytuacja wygląda podobnie.

W wydawnictwach naukowych, choć nie tylko, potrzeba estetyki często sprowadza się do dekorowania, feerii kolorów, efektów 3D i łączenia przeróżnych krojów pism, jak gdyby to bogactwo środków wizualnych było dowodem komunikatywności przekazu. Oglądając takie publikacje, można odnieść wrażenie, że projektowanie graficzne zatrzymało się gdzieś w okolicach lat dziewięćdziesiątych czy dwutysięcznych – na programach Word i PowerPoint. Drugim możliwym wnioskiem byłby ten wskazujący, że między dwoma światami, humanistyki i projektowania, brakuje łączności. Skłaniając się ku tej właśnie obserwacji, postanowiliśmy zrobić mały krok na drodze do przybliżenia tych dwóch światów.

Sądzę, że nie ma przeszkód, by humanistyka odkryła to, co już od dawna wiadomo w biznesie – obraz jest narzędziem skutecznej komunikacji. Zwięzłe wizualne raporty, tzw. kokpity (dashboards), prezentacje bogate w wykresy i diagramy projektowane zgodnie z identyfikacją wizualną firmy czy infografiki tłumaczące skomplikowane procesy i zależności są tam powszechnie stosowane. Dostępne są także różne formy dokształcania się w tym zakresie: od szkoleń i warsztatów po kursy dostępne w sieci. Komunikowanie przy pomocy obrazów jest umiejętnością, czy raczej zestawem umiejętności, których można się nauczyć.

Głównym tematem tej książki jest komunikacja i komunikatywność. Nie uważam, że obraz stanowi najskuteczniejszy sposób przekazywania treści – jest raczej jednym z wielu i jak każdy ma swoje zalety, wady i ograniczenia. Gdy jednak pozna się charakterystyczne właściwości środków przekazu, można dokonywać świadomych wyborów, by znaleźć naj- odpowiedniejszą formę dla danej treści.

W książce znajdują się odniesienia do obrazów, których reprodukcje nie zostały zamieszczone – zdecydowałam się na ten krok świadomie, wychodząc z założenia, że w przeciwnym wypadku rozrosłaby się co najmniej o kilkadziesiąt stron. Ponadto nie chciałam odwracać uwagi czytelnika od diagramów zawierających najistotniejsze dla wywodu kwestie. Wszystkie obrazy, które są wspomniane, można z łatwością znaleźć w internecie.

Rozdział pierwszy stanowi wprowadzenie do kultury wizualnej ze szczególnym uwzględnieniem obszarów związanych z przekazywaniem informacji. Ta problematyka jest niezwykle rozległa, dlatego rozdział próbuje ją usystematyzować, dzieląc obrazy według funkcji, które pełnią w akcie komunikacji.

Rozdział drugi mówi o związkach widzenia z myśleniem. Wyrazem „rozumności” widzenia są rysunki i notatki – bywają one nie tylko zapisami myślenia, ale także myśleniem samym w sobie. Gdy są odpowiednio nasycone informacjami, stają się „koncentratem” treści, którą łatwiej później przekuć w gotową pracę, np. tekst. Prowadząc ołówek czy długopis po papierze, dokonujemy operacji służących konceptualizacji tego, co mamy do powiedzenia.

Rozdział trzeci jest próbą rozłożenia na czynniki pierwsze popularnego, choć nie całkiem prawdziwego przeciwstawienia obrazu i tekstu. Obrazy mogą zawierać (i często zawierają) elementy tekstowe, podobnie jak teksty mają swój aspekt wizualny. „Czysty” obraz i „czysty” tekst są zatem raczej ideami, między którymi rozciąga się całe spektrum mieszanych komunikatów. Pokrótce omówiona zostaje metafora książki jako interfejsu, która pozwala zrozumieć znaczenie elementów takich jak marginesy, przypisy, nagłówki oraz inne wyróżnienia.

W czwartym rozdziale omówione zostały podstawowe i obecne w kulturze struktury wizualne, między innymi mapa, sieć oraz drzewo. Każda z tych struktur ma zarówno określoną retorykę, jak i poetykę. Świadomość cech charakterystycznych wymienionych struktur wizualnych ułatwia dopasowanie do planowanego komunikatu najodpowiedniejszej formy. Rozdział ten ma pełnić funkcję zwięzłego „przewodnika” po różnych formach wizualizacji, które czytelnik może wykorzystać na własny użytek.

Napisanie tej książki nie stałoby się faktem, gdyby nie inspiracja mojego męża, Marcina Mleczaka, który niezliczoną ilość razy służył radą w sprawach literatury, ujęcia pewnych tematów i selekcji treści, a wobec wszystkiego, co pisałam, był jednocześnie niezmiernie krytyczny i życzliwy.

Nieocenioną pomocą służyła od samego początku pracy nad tekstem redaktorka, Martyna Nowicka. Dzięki jej uwagom i wskazówkom książka przeszła bardzo dużą metamorfozę – zarówno pod względem formy, jak i treści, a logistyka całego procesu wydawniczego stała się trochę mniej straszna.

Podziękowania chciałabym skierować także do wielu osób, które zgodziły się odpowiadać na moje pytania i rozwiewać wątpliwości: dr. Rafała Kawy z Wydziału Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Andrzeja Borowskiego i prof. Jakuba Niedźwiedzia z Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Jacka Mrowczyka z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, prof. Lucyny Talejko-Kwiatkowskiej i dr Agaty Kulczyk z Wydziału Grafiki Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, Justyny Maślanki i Katarzyny Popek. Podziękowania należą się także Agnieszce i Witoldowi Starakiewiczom – osobom, na które zawsze mogę liczyć.

Wstęp do wydania II

Książka ta powstawała z założeniem, że ostatecznie przybierze formę drukowaną. Jednak już na etapie tamtego procesu, który zaczął się w 2017 roku, inspirowaliśmy się tekstami kultury funkcjonującymi w środowisku cyfrowym. Szczególnie zależało nam na tym, by była przejrzysta, wygodna w czytaniu i wyszukiwaniu, zachęcająca do robienia notatek. Zasadniczo są to cechy pożądane w przypadku większości publikacji, niezależnie od tego czy mają one postać drukowaną czy cyfrową, lecz to jednak w tej drugiej rzeczywistości przywiązuje się do tego większą wagę, a ergonomię konkretnych realizacji metodycznie bada.

Rozwiązaniem, które wydaje się mieć cyfrowy rodowód jest mapa tekstu, służąca do wskazywania alternatywnych „ścieżek” prowadzących przez treść książki. Jednak to narzędzie było zawarte już w wersji papierowej – wtedy jako rodzaj analogowej fantazji o tym, jak można byłoby czytać tekst, gdyby dało się wygodnie korzystać z hipertekstowej struktury treści. Kilka lat później, podczas pracy nad wydaniem cyfrowym, pojawiła się możliwość wcielenia tej fantazji w życie, choć okazało się, że jest to narzędzia niełatwe do opracowania. Wyzwanie, które mieliśmy już na etapie „papierowym”, podczas projektowania i kodowania strony utrzymało wysoki poziom trudności.

Szukanie analogii między drukiem a ekranem towarzyszyło także refleksji nad zastosowaniem kolorów. Przy projektowaniu papierowej książki przyjęliśmy, że kolor niebieski będzie wyróżniał treści mające charakter „interfejsu” – wtedy posługiwaliśmy się tym słowem metaforycznie. Praca nad publikacją cyfrową dała możliwość usunięcia cudzysłowów – niebieskie tło mają podstrony będące „zapleczem” treści, wprowadzające nawigację lub tzw. paratekst.

Narzędziem specjalnie dodanym do wersji cyfrowej jest przegląd grafik, który pozwala skupić się na warstwie graficznej książki. Od konkretnych obrazów możemy przejść od razu do fragmentu tekstu, któremu dany obraz towarzyszy. Przegląd grafik ma za zadanie imitować wrażenie przeszukiwania książki w poszukiwaniu ilustracji, co robimy albo dla zaspokojenia ciekawości albo podczas próby znalezienia jakiejś treści – kiedy nie możemy przypomnieć sobie o czym dokładnie była mowa, ale mamy gdzieś w głowie mgliste wspomnienie grafiki, która jakiejś treści dotyczyła. Rozwiązanie to zostało zaproponowane przez osoby konsultujące prototyp strony.

Istnieją pewne funkcjonalności książki papierowej, które pojawiają się niejako samoistnie, a w przypadku cyfrowych publikacji muszą być świadomą decyzją osoby projektującej. Strona zawierająca Model i metaforę na kilka sposobów daje nam znać o postępie w czytaniu, co ma rekompensować brak informacji, którą w przypadku książki drukowanej pozyskujemy po prostu trzymając książkę w ręce. Ciężar po lewej stronie to treść przeczytana, ciężar po prawej – to, co zostało. Do sporządzania notatek w książce papierowej wystarczy względnie szeroki margines, w wersji cyfrowej potrzebne jest odpowiednie narzędzie, w przypadku publikacji VNLabu jest to wtyczka Hipothesis.

Podczas cytowania Modelu i metafory w wersji cyfrowej, z racji braku podziału na strony, należy powoływać się na procentowy postęp w czytaniu (tę informację można znaleźć na górnym pasku strony). Przykładowy przypis wygląda następująco:

M. Starakiewicz, Model i metafora. Komunikacja wizualna w humanistyce, Łódź 2022, lokalizacja: 25%.

Wydanie książki w wersji cyfrowej nie wydarzyłoby się, gdyby nie entuzjazm i otwartość Katarzyny Boratyn i dr. hab. Krzysztofa Pijarskiego z Laboratorium Narracji Wizualnych (VNLab) przy Szkole Filmowej w Łodzi. W czasie pracy nieocenioną pomocą służył Tytus Szabelski, a dzięki Piotrowi Karczewskiemu moje pomysły, niektóre sformułowane... w osobliwy sposób, udało się zmienić w działającą całość. Za konsultacje UX-owe, wyczerpujące komentarze, odręczne notatki i mnóstwo celnych uwag chciałabym podziękować Magdalenie Starakiewicz, Justynie Gryglewicz oraz Angelice Cebuli.

Rodział 1 z 6

Miejsce obrazów w procesie komunikacji